kinta

 

Wakacje.

Open'er Festival właśnie się kończy, i nie przegrał z pogodą, choć ciągle pada, to na Prince'a przyjechało rekordowo dużo ludzi, wakacje pełną parą, nad Bałtykiem wszystkie miejsca już pozajmowane, to nic, że zimno, nad morze raz w roku jechać trzeba. Na Mazury też już łódki wypłynęły, a w Zakopanem, mimo śniegu, wszyscy tłoczą się na Krupówkach, czekając na słońce i na wyjście w góry. Nawet koty w nocy przestały miauczeć, zamiast nich często słychać gitarę, śpiew i śmiech… Wakacje…

W wakacje modne jest też słowo oszczędności, w radiu powtórki, albo cięcia, w TV powtórki albo cięcia, swoją drogą ciekawe zjawisko, TVP wyłącza sygnał naziemny, bo twierdzi, że za drogo ją kosztuje nadawanie, to nic, że płacimy abonament i oczekujemy tego, że w zamian TVP będzie nadawała swój program – nie, o losowo wybranej porze, trach i ekran kontrolny, choć akurat byliśmy w trakcie oglądania jakiegoś programu, brawo, na pewno coraz więcej ludzi będzie płaciło abonament. Radio jeszcze nadaje, choć bez naszych ulubionych audycji. Dobrze, że internet działa i nikt nie wpadł na to, że można by przecież oszczędzić na wakacje.

Za to pogoda nie oszczędza sobie na wakacje, leje tak, że aż zaczynam się zastanawiać, nad tym efektem cieplarnianym. Znowu będą powodzie, płacz i zgrzytanie zębów. Nic tylko założyć słuchawki na uszy i posłuchać czegoś optymistycznego… ale w słuchawkach nawet smutno…

Next day will be better – they say,
but I think they know shit about this all.
That thing makes people "want"
if left me some time ago…
I know what you're gonna say
but I don't care of you don't mind…
My last cigarette is burning out
and I can't focus on anything right now…

Nie jest tak źle, Google walczy z Facebookiem, ciekawe czy będzie niedługo przycisk "Google to", zaraz rozpocznie się Malta Festiwal, ze świetną obsadą, pogoda pewnie się w końcu zmieni, a może nawet wakacje się skończą i Mikrokosmos wróci? Tylko w słuchawkach dalej smutny ton:

I was wondering…
When I'd been dead,
I wish my ashes were blown out with the wind.
I don't wanna rot in the ground
cause it makes me feel sick.
I tried to turn my TV on.
But what else than shit can be on at night ?
My last cigarette died in an ashtray
and the wind took the smoke trough the window outside…             Camero Cat – The last cigarette

Ten wpis jest nikomu do niczego nie potrzebny, nikt nie kliknie "Lubie to", nikt się nie zainteresuje, a w sumie, to nawet ja sam nie wiem po co ja go piszę… Może po to tylko, aby podzielić się mimo wszystko pięknym utworem, który gra mi od kilku dni i nie może się odczepić, warto? Warto!

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Bo chodź dziś o 2 nie usłyszę: "Minuta po drugiej, Grzegorz Zembrowski przy mikrofonie. Witam i zapraszam" to wiem, że w tej przestrzeni, gdzie miejsce i czas nie ma znaczenia, jest muzyka, ta która zapada w pamięć i porusza. I wobec której nie można przejść obojętnie… Dobrego słuchania…

P.S.

Kto mnie zaprosi do "Google+"?

/< ! ^' "|" @