kwoon tour 2013Zamknij oczy. Wyobraź to sobie…

Kraków, piątek, pełen rynek ludzi. Zabawa, weekend. Floriańska. Tłum, światła, muzyka. Brama. Piwnica. Półokrągłe sklepienie, cegła bez tynku, kilka połączonych piwnic. Klub muzyczny Pauza, w Krakowie mnóstwo takich. Jedna z piwnic ma pobielone ściany. Wapnem. Widzisz to? W rogu stół realizatorski, w pomieszczeniu tłum ludzi. 50? 70? Nie ważne, i tak o wiele za dużo jak na to pomieszczenie. Przy jednej ze ścian scena. Podest. Z palet. Imaginujesz? Kilka pustych transporterów na których są odsłuchy. Jakiś ekran na którym wyświetlają makabryczne obrazki. Z boku trochę głośników. Ścisk. Upał. Przedzierasz się i stajesz tuż obok jednego z zestawów głośnikowych. Blisko, najbliżej jak można. Możesz dotknąć artysty – wystarczy wyciągnąć dłoń. Patrzysz pod nogi, tam mnóstwo przesterów gitarowych, musisz uważać, żeby nie nadepnąć czegoś. Czujesz to? Gaśnie światło, ekran. Robi się cichutko. Artyści są już na scenie – rozkładali sprzęt, witali się z ludźmi. Teraz już mają instrumenty w dłoniach. Cisza… Wyobraź to sobie.


Gdy rozpoczynają,

Pomóż w promocji tego bloga. Aby czytać dalej kliknij na jeden z przycisków.

Dziękujemy Polsko. Do następnego razu. Nie przestawaj klaskać. To jest jedyna nagroda dla nich, za to co przez ten czas Ci dali. Może podejdziesz do nich i pogadasz, weźmiesz autografy? Nie, masz rację. Ubierz się powoli. Stromymi schodami wyjdź z piwnicy, bramą. Floriańska. Kraków. Tłum ludzi na ulicy. Nikt nie wiedział, że tuż obok był cud. Misterium. Wszyscy się bawią. Idź na piwo. I zapamiętaj ten wieczór. Na zawsze. I wróć jeśli tylko oni wrócą. Wyobraziłeś to sobie?


/< ! '^ "|" @

 

P.S.

Przepraszam Cie Patryku. Ale zasługujesz na osobny wpis. Za chwile.