crippled black phoenix

Crippled Black Phoenix

Nie mogłem czekać, musiałem popełnić ten wpis – zresztą premierę czytaną miał juz wcześniej – dzięki audycji W pół rocku. Więc nie pozostaje mi nic innego jak go opublikować. I przeprosić za kolejny przykład grafomaństwa 🙂 Ale to wydarzenie naprawdę na to zasługuje.

crippled black phoenix

Crippled Black Phoenix, Warszawa, Progresja Music Zone, 11.05.2014r.

Nauczony wieloletnim doświadczeniem, że jeszcze żaden koncert w Polsce nie rozpoczął się o czasie, do nowej Progresji dotarłem około 19:30. I nie pomyliłem się – choć start miał nastąpić o 19 – nic się jeszcze nie działo. Za to wystarczyło czasu na zakup nawodnienia (tym razem nie bursztynowego – kierowca to ma przechlapane) i za około 15 minut zaczął grać support w postaci A Liquid Landscape z Niderlandów. Ich występ pominę jednak milczeniem, bo choć grali całkiem miło, to nie moja stylistyka i jakoś tak nudno w tej muzyce było, jak w polskim filmie. Na szczęście set był dość krótki i po krótkiej przerwie instalacyjno – technicznej, przy dźwiękach znanego wszystkim intro pojawili się muzyce CBP.

Robi wrażenie ta chmara osób na scenie, a w końcu nieczęsto spotyka się 7-osobowe zespoły. 🙂

Oto oni:

  1. Justin Greaves – electric guitar, drums, saw, keyboard, acoustic guitar, banjo, effects, samples
  2. Daniel Änghede – Vocals, electric guitar
  3. Karl Demata – electric guitar, dobro, slide guitar
  4. Christian Heilmann – bass guitar
  5. Mark Furnevall – synthesizer, keyboards, backing vocals
  6. Ben Wilsker – drums
  7. Daisy Chapman – Piano, Vocals

Na początek mocne i energetyczne

Pomóż w promocji tego bloga. Aby czytać dalej kliknij na jeden z przycisków.

Przyznam, że to był jeden z najlepszych koncertów na jakich byłem – i stawiam go na równi z Rush – co jest w mojej ocenie naprawdę bardzo wysokim miejscem.

Acha i jeszcze na koniec – a uświadomił mi to redaktor Zembrowski – z głośników poleciało Burning Bridges – to tez znak, że już jest absolutny koniec. Ja osobiście tego nie odnotowałem, bo byłem zbyt ogłuszony i podniecony tym koncertem. Naprawdę to był udany wieczór i oddałbym oba koncerty Petera Gabriela na których byłem za jeszcze jeden taki set CBP.

setlista

Na moim kanale YT znajdziecie kilka kiepskiej jakości materiałów – zapraszam do oglądnięcia. Dziękuję też Przemkowi z W pół rocku za możliwość podzielenia się z Wami tymi wrażeniami.

 

/< ! ^' "|" @

 

Crippled Black Phoenix w sieci:

facebook ] | [ bandcamp ] | [ my space ] | [ strona oficjalna ]