Czad Festiwal 2015 - Plakat

Alternatywna rzeczywistość festiwalowa. Czad Festiwal 2015. Within Temptation, Offspring.

Emocjonalne zakończenie poprzedniego wpisu, wymusiło niejako trochę ten wpis. Po pierwsze, uważam, że rośnie naprawdę dobra alternatywa dla Cieszanowa w pod dębickim Straszęcinie, czyli Czad Festiwal (wcześniej Śnieżka Czad Festiwal), po drugie to nadal stosunkowo blisko dla wszystkich z podkarpacia, po trzecie może to i nie jest malownicze Roztocze, ale też jest ładnie a po czwarte wreszcie, organizatorzy strzelają z prawdziwych armat jeśli chodzi o lineup. Ale po kolei. Czad Festiwal to młoda impreza, w tym roku odbyła się dopiero po raz trzeci, ale bardzo mocno widać w jakim kierunku impreza ta idzie. Na pierwszej edycji zagrało trochę fajnych polskich kapel, na drugą edycję zaproszono zespół Sabaton w roli headlinera, natomiast w tym roku strzelono z wszystkich dział i zorganizowano dwie sceny a wśród headlinerów wystarczy wymienić tylko jednego – Offspring. I prawdę powiedziawszy Offspring był głównym powodem aby odwiedzić ten festiwal. Więcej faktów na temat Czad Festiwal 2015 oraz informacje o miejscu itp. znajdziecie na ich stronie oficjalnej [KLIK] a ja w między czasie opiszę Wam trzy koncerty z tego festiwalu i tradycyjnie na koniec nadal sobie ponarzekam.

Korpiklaani, Czad Festiwal, Straszęcin, 29.08.2015r.

Pomóż w promocji tego bloga. Aby czytać dalej kliknij na jeden z przycisków.

Podsumowanie, czyli znów sobie troszkę ponarzekam, ale mniej niż ostatnio. 

czad festiwal 2015Jak podsumować dwudniowy wyjazd na Czad Festiwal 2015? Mimo wszystko pozytywnie. Lineup to prawdziwe armaty, dwie sceny – genialna sprawa, zamiast oczekiwać na ekipy techniczne muzyka prawie non stop, miejsce miłe, ludzie sympatyczni i całkiem blisko logistycznie. Czy bym coś zmienił? Hehe, oczywiście. Duże imprezy zabijają klimat i tak jak w przypadku Cieszanowa różnego rodzaju obostrzenia nie sprzyjają jego budowaniu. Jednak zdecydowanie milsze wspomnienia zachowam ze Straszęcina, bo tu nikt nie zabraniał iść pod scenę z kupionym za ciężkie pieniądze sikaczem, ani nikt nie wywalał dezodorantu w kulce z kobiecych torebek. Choć nadal poraża mnie logika niektórych zaleceń – na przykład żeby sprzedawać butelki napojów bez zakrętek, czemu to ma służyć? Chyba tylko temu, żeby iść 100 metrów dalej i kupić normalnie z zakrętką. Ale jak już pisałem przy okazji Cieszanowa, gro durnych zaleceń wydają oderwani od rzeczywistości politycy w swoich gabinetach i zapewne niewiele na to poradzimy. Fajnie jeśli służby na festiwalu potrafią zrozumieć to oderwanie i przymykają czasem oko na niektóre rzeczy – niefajnie, że organizatorzy zamiast walczyć z głupotą niektórych przepisów i regulaminów wolą pozwolić przymknąć oko. Cóż, w ten sposób uczymy kombinować tylko. Ale to temat pewnie do dyskusji ale na pewno nie tu. Podsumowując – rosnący festiwal, mniej klimatu, mniej luzu i dużo, dużo więcej komercji. I ostatnie kuriozum, ceny biletów – dałem już upust frustracji na swoim fejsie, ale muszę tu powtórzyć, cóż za genialny marketingowiec wymyślił, żeby jednodniowy bilet kosztował prawie tyle samo co karnet na cztery dni? W jakim chorym umyśle, ziściło się przekonanie, że skoro lepiej się opłaca kupić karnet na cztery dni, to ludzie przyjadą na cztery dni i w ten sposób sponsor zarobi dwa razy więcej? Nie wiem. I żeby była jasność, oczywiście, że występ Offspring może kosztować 130 pln. Oczywiście, że karnet musi być tańszy żeby zachęcić ludzi do przyjazdu. Ale bez przesady. To co zrobili z cenami organizatorzy Czad Festiwalu to jakaś paranoja. Żeby jednak nie kończyć narzekaniem, to powiem, że z mojej perspektywy, więcej interesującej muzyki znalazłem w Straszęcinie i mimo wszystko w porównaniu z tegorocznym Cieszanowem, zarówno klimat jaki warunki i regulaminy z ochroną są na korzyść Straszęcina. Jak mawiał pewien Wiedźmin, coś się kończy, coś się zaczyna… Zobaczymy jak będzie za rok, czy znów wypalą z wielkich dział, zobaczę też co zaproponuje Cieszanów, czy ktoś w ogóle czyta ankiety i wyciąga wnioski. Tak czy siak, festiwalowe lato się skończyło a za rok, kto wie. Może znów się zobaczymy i damy Czadu. Tymczasem za chwilę dwa koncerty w Warszawie, na których być trzeba, więc do napisania.

/< ! ^’ „|” @

P.S.

Wszystkie zdjęcia tym razem pochodzą z oficjalnego profilu festiwalu na fejsie, poniżej linki. Ja chwilowo nie będę umieszczał swoich, kiepskiej jakości materiałów, bo po co? 🙂

P.S. 2

Choć słyszałem i czytałem, że w tym roku na przemyskiej Wincentiadzie występ Anity Lipnickiej był całkiem dobry, to nadal któryś z festiwali u mnie wygrał. Cóź. Mając do wyboru nawet świetną Anitę i jakiś Lemon, wybieram jednak The Offspring 🙂

Czad Festiwal w sieci:

strona oficjalna ] | [ facebook ] | [ youtube ]